czwartek, 6 grudnia 2007

Walsall - Nottingham Forest 1:0

Zwycięstwo na pewno cieszy, bo pozwala przesunąć się na dziewiąte miejsce w tabeli, a strata do miejsca szóstego to tylko dwa punkty (29:27), ale jak czytam opis meczu, to nie wygląda już to tak dobrze. Goście mieli sporą przewagę w pierwszej połowie i gdyby prowadzili do przerwy trzy-cztery do zera, to nie byłby to zbyt niesprawiedliwy wynik. Po przerwie już było lepiej, a gol Michaela Rickettsa w 48 minucie pozwolił uspokoić sytuację. Po meczu menadżer od razu oświadczył, że drużyna na razie gra ponad stan i jeśli rzeczywiście chce poważnie myśleć o miejscach 3-6, musi wzmocnić skład w styczniu.
Może te wzmocnienia zostaną sfinansowane sprzedażą Ishmela Demontagnaca. Aston Villa jest podobno zainteresowana kupnem tego zawodnika i jeśli udałoby się uzyskać dobre pieniądze za Ishmela, to może pomogłoby to w awansie do Championship.
Dobra gra drużyny w listopadzie została zauważona, czego dowodem nagroda. Clayton Ince został uznany za gracza miesiąca listopada w League One. Cztery razy zachował czyste konto (trzy razy w lidze, raz w FA Cup) w pięciu spotkaniach, nic więc dziwnego, że zostało to docenione. Sam zawodnik jest bez wątpienia ciekawą postacią. W 2006 był w składzie Trynidadu i Tobago MŚ w Niemczech, ale był trzecim bramkarzem i nie zagrał nawet minuty. Zdecydował się potem na grę w Walsall i jest w klubie już drugi sezon.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz