Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beijing2008. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Beijing2008. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 sierpnia 2008

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej - podsumowanie

Jest rewanż za Atlantę, a jednocześnie obronienie tytułu wywalczonego cztery lata temu. Po zwycięstwie z Brazylią Argentyńczycy byli faworytem tego meczu i potwierdzili to wygrywając. Może nie do końca w takim stosunku bramkowym, na jaki liczono, ale to nie ma znaczenia. Bramka, którą zdobył Ángel di Maria, wystarczyła do zwycięstwa. Bardzo ładna bramka, najpierw długi rajd przez połowę boiska, a potem wspaniałe przelobowanie bramkarza rywali. To bardzo miłe, że taki gol stał się ozdobą finału. Nigeria również stanęła na wysokości zadania, grając bardzo dobrze w tym upale. Brakowało jednak tego wykończenia pod bramką rywala i chyba też siły w linii pomocy. Argentyna miała duet Juan Román Riquelme - Lio Messi, wspomagany w defensywnie przez Javiera Mascherano i Fernando Gago i to było za dużo dla rywala. Nigeria miała swoje szanse, ale na rywala to nie mogło wystarczyć.
W meczu o trzecie miejsce zrehabilitowała się w pewnym stopniu Brazylia. Pokonanie Belgii 3:0 nie możę jednak zasłonić tej porażki z Argentyną w półfinale.
W futbolu kobiecym Brazylia też przegrała. Co prawda jest o jeden stopień na podium wyżej, ale w finale Amerykanki były lepsze. Tak więc dwa turnieje piłkarskie i żadnego złotego medalu dla Brazylii.

Ostateczna klasyfikacja

Turniej kobiet
  1. Stany Zjednoczone
  2. Brazylia
  3. Niemcy
  4. Japonia
Królowa strzelczyń: Cristiane Rozeira de Souza Silva (Brazylia) - pięć bramek

Turniej mężczyzn
  1. Argentyna
  2. Nigeria
  3. Brazylia
  4. Belgia
Król strzelców: Giuseppe Rossi (Włochy) - cztery bramki

wtorek, 19 sierpnia 2008

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej - półfinały

Rozczarowanie, to chyba najlepsze słowo po spotkaniu Argentyny z Brazylią. Rzecz jasna rozczarowanie grą tego drugiego zespołu. Bardzo prestiżowy mecz, będący właściwie finałem całych zawodów, a Canarinhos zawiedli. Jeszcze w pierwszej połowie jakoś to wyglądało, mimo przewagi Argentyny. Po przerwie posypały się bramki, wszystkie strzelone przez Argentyńczyków. Brazylia nie za bardzo potrafiła zdziałać coś na boisku. Fakt że ostrzelali słupki, ale ich porażka jest jak najbardziej zasłużona. Mecz się właściwie powinien zakończyć w 76 minucie, po karnym wykorzystanym przez Juana Riquelme. Nie skończył się i zobaczyliśmy, że Brazylijscy zawodnicy próbowali zrewanżować się faulami za porażkę, co zaowocowało dwiema czerwonymi kartkami. Tak wielkie reprezentacje nie powinny kończyć w taki sposób.

Drugi mecz bez niespodzianki, Nigeria łatwo pokonała Belgię. Olubayo Adefemi w 18 minucie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie i przez godzinę gry utrzymywał się rezultat dający Belgom nadzieję. Potem jednak Nigeryjczycy strzelali kolejne bramki, na co rywale odpowiedzieli tylko trafieniem honorowym. W ten sposób będzie powtórka finału z 1996 roku. Wtedy w Atenach, w stanie Georgia, triumfowała Nigeria. Teraz czas na rewanż, bo wydaje się, że Argentyny nikt nie pokona. Finał 23 sierpnia. Dzień wcześniej mecz o brązowy medal.

PS Na pocieszenie, Brazylia jest w finale turnieju kobiecego.

niedziela, 17 sierpnia 2008

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej - ćwierćfinały

Będzie ten wymarzony półfinał, Argentyna zagra z Brazylią. Co ciekawe oba zespoły potrzebowały dogrywki, by pokonać swojego rywala. Holandia (w przypadku Argentyny) i Kamerun (z Brazylią) dość wysoko zwiesiły poprzeczkę, ale już doliczonym czasie gry zabrakło argumentów. W drugim pojedynku będziemy świadkami pojedynku Afryki z Europą. Nigeria pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej, co jakimś wielkim zaskoczeniem nie jest. W końcu Nigeryjczycy dobrze prezentują się na IO, w Atlancie zdobyli nawet złoty medal, a rywal dopiero debiutował na tej imprezie. Belgia natomiast dotarła do półfinału trochę wbrew losowi. Vincent Kompany musiał wrócić do klubu, a w ćwierćfinale z Włochami Thomas Vermaelen już w siedemnastej minucie obejrzał czerwoną kartkę. Gdy Giuseppe Rossi wykorzystał rzut karny wydawało się, że Italia awansuje, w końcu w grupie nie stracili nawet jednej bramki. Belgowie jednak się nie poddali i szybko wyrównali. Do przerwy wyszli nawet na prowdzenie, za sprawą Kevina Mirallasa. W drugiej połowie Włosi wyrównali, ale szybko Belgowie strzelili kolejną bramkę i tego już sobie nie dali wyrwać.
Półfinały dziewiętnastego sierpnia.

środa, 13 sierpnia 2008

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej - koniec fazy grupowej

Dobrnęliśmy szczęśliwie do końca fazy grupowej. W grupie A pierwsze miejsce, zgodnie z planem, dla Argentyny. Pewne trzy zwycięstwa nie pozostawiły złudzeń, kto powinien być liderem. Drugie miejsce dla WKS. Serbowie chyba byli bez formy, bo nie dość że przegrali bezpośrednie spotkanie, to jeszcze stracili punkty z Australią.
Zwycięzców grupy B przewidzieli bukmacherzy, chociaż Amerykanie byli blisko sprawienia niespodzianki. Z Holandią bramkę stracili w doliczonym czasie gry, a to ostatecznie zadecydowało o ich odpadnięciu. W bezpośrednim starciu z Nigerią nie dali rady pokonać rywala. Czwarte miejsca Japonia, która zdecydowanie odstawała od innych zespołów w grupie.
Kolejną grupę wygrała Brazylia, co nie powinno nikogo dziwić. Na drugim miejscu Belgowie, walczący z przeciwnościami losu w postaci czerwonych kartek, czy wymuszonym powrotem do klubu Vincenta Kompany'ego. Medalu dla Chin nie będzie, ale chińska reprezentacja mnie rozczarowała. Najpierw remis z Nową Zelandią, potem dwie porażki. To chyba miało wyglądać inaczej.
W grupie D sprawdziło się wszystko to, co napisałem. Pierwsze miejsce Włosi, drugie dla Kamerunu, a Korea Południowa sprawiła niespodziankę, remisując z Kamerunem i pokonując Honduras.

Drabinka turniejowa tutaj.

czwartek, 7 sierpnia 2008

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej - pierwsze wrażenia

Pierwsze co się rzuca w oczy to czas rozgrywania spotkań. Cztery o tej samej porze, a przecież to nie ostatnia kolejka. Druga to kartki, jak dobrze liczę 42 żółte i pięć czerwonych, jakieś szaleństwo ze strony arbitrów. Trzecia to słaba gra faworytów. Co prawda Argentyna i Brazylia wygrały, ale po jakich mękach. Brazylijczycy wykorzystali to, że rywal grał w dziesiątkę, a potem sędzia usunął jeszcze jednego Belga z boiska, więc prowadzenie nie było w żaden sposób zagrożone. Argentyna liczyła chyba na to, że rywal przestraszy się nazwisk, zwłaszcza tego Lajonela Messiego jak chciał komentator, ale to nie nastąpiło. Wybrzeże Kości Słoniowej naprawdę wysoko zawiesiło poprzeczkę i zabrakło kilku minut do tego, by sprawić niespodziankę. W innych meczach w miarę planowo. Wygrali Włosi i Amerykanie. Zremisowała za to Serbia (awans z grupy nieco się oddalił), Holandia z Nigerią, a Korea Południowa zrobiła pierwszą niespodziankę, dzieląc się punktami z Kamerunem. Zremisowali Chińczycy, a sam mecz musiał mieć ciekawy przebieg. Nowa Zelandia od 40 minuty grała w dziesiątkę, po przerwie objęła prowadzenie, a gol na 1:1 to dopiero 88 minuta. Czyżby moja teoria o złotym medalu dla Chin zaczęła się potwierdzać.

Igrzyska Olimpijskie w piłce nożnej

Tytuł jest troszeczkę naciągany, ale rywalizacja o medale w piłce nożnej zaczęła się przed otwarciem samych igrzysk. Kobiety wczoraj, mężczyźni dzisiaj. Ponieważ futbol kobiecy stosunkowo mało mnie interesuje, skupię się na rywalizacji panów. Sam pomył rozgrywania turnieju piłkarskiego sprawia wrażenie robionego na siłę, bo tak właściwie same reprezentacje U-23 to sztuczny twór. Dodatkowo możliwość dodania trzech starszych zawodników jeszcze bardziej udziwnia ten pomysł. No, ale żeby nadmiernie nie krytykować, tak wygląda podział na grupy:

Grupa A
Pierwsze miejsce w grupie dla Argentyny, jakiekolwiek inne rozwiązanie będzie wielką sensacją. Drugie miejsce dla Serbii, lub dla drużyny WKS. Tutaj może decydować nie tylko wynik bezpośredniego meczu, ale również to, ile punktów uda się wywalczyć na zwycięzcy grupy.
Grupa B
Tak widzę, że bukmacherzy typują drużyny Holandii i Nigerii jako zwycięzców grupy, ale ja bym nie lekceważył Amerykanów. Nie tylko dlatego, że trenerem jest Piotr Nowak. Amerykanie mają kilka ciekawych nazwisk w składzie i tak jak czytałem dość solidnie przygotowywali się do turnieju. Na wyjście z grupy to może wystarczyć.
Grupa C
Podobna sytuacja do tej z grupy pierwszej, jak Brazylia nie wygra grupy, to będzie to niemal koniec świata. Drugie miejsce najprawdopodobniej dla Chin, bo nie wierzę, że gospodarz odpadnie już w fazie grupowej. Najgorzej na tym wyjdzie Belgia, która ma w składzie bardzo ciekawych zawodników, w grach z serii Football Manager wschodzące gwiazdy futbolu, ale na chińskich boiskach to może nie wystarczyć.
Grupa D
Na papierze faworytem są Włosi i z grupy prawdopodobnie awansują. Drugie miejsce teoretycznie dla Kamerunu, ale Korea Południowa to pewna niewiadoma. Większość zawodników gra w krajowej lidze, więc tak właściwie nie wiadomo, jaki poziom reprezentują. Kto wie, może sprawią jedną, czy dwie niespodzianki.

Drabinka turniejowa wygląda w taki sposób, więc jak widać, dwóch faworytów do zwycięstwa w całej imprezie spotka się już w półfinale po drodze eliminując jeszcze Amerykanów. Jakoś tak wszystko na korzyść Chińczyków, którzy w drodze do finału mogą nie spotkać żadnej z tych teoretycznie najsilniejszych reprezentacji. Złoty medal dla Chin? No cóż, wydaje się to niedorzecznością, ale mam wrażenie, że gospodarzom będą pomagać nie tylko ściany.