czwartek, 22 listopada 2007

Podział na koszyki

Jak mówił Giorgio Marchetti, ktoś ważny w UEFA, system jest oparty o rezultaty dwóch ostatnich eliminacji. Współczynnik jest wyliczony na podstawie podzielenia liczby punktów zdobytych przez daną reprezentację przez liczbę spotkań. Problemy pojawiają się w momencie, gdy dwie drużyny mają taki sam współczynnik, ale tutaj taka sytuacja zachodziła wewnątrz koszyków.

  • Koszyk 1:
  1. Szwajcaria (gospodarz) - 1.800
  2. Austria (gospodarz) - 1.500
  3. Grecja (obrońca tytułu) - 2.167
  4. Holandia - 2.417
  • Koszyk 2:
  1. Chorwacja - 2.409
  2. Włochy - 2.364
  3. Czechy - 2.333
  4. Szwecja - 2.273
  • Koszyk 3:
  1. Rumunia - 2.250
  2. Niemcy - 2.250
  3. Portugalia - 2.192
  4. Hiszpania - 2.182
  • Koszyk 4:
  1. Polska - 2.167
  2. Francja - 2.091
  3. Turcja - 1.958
  4. Rosja - 1.958

Jesteśmy w czwartym koszyku, grupującym teoretycznie najsłabsze zespoły (i jakimś cudem Francję). Do wskoczenia do koszyka trzeciego zabrakło nam jednego punktu, jeśli dobrze liczę, więc tym bardziej szkoda (24 punkty w eliminacjach do MŚ plus 28 punktów w eliminacjach do ME dzielone przez 24 spotkania daje właśnie taki współczynnik jak powyżej; punkt więcej i byłby współczynnik 2,2 z groszami). Można się cieszyć, że nie trafiamy na Francję, ale kluczowe będzie losowanie drużyn z koszyków dwa i trzy. Najłatwiejszymi rywalami wydają się być Chorwaci i Rumuni, bo wylosowanie każdej innej drużyny z tych koszyków to już wyzwanie. Z pierwszym koszykiem jest ciekawa sprawa, bo trzy zespoły są słabsze. Nie powinno się lekceważyć gospodarzy, ani obrońców tytułu, ale teraz, na papierze, to nie są groźni rywale. Pecha możemy mieć trafiając na Holandię, a drużyny z pozostałych trzech koszyków będą mówić o pechu trafiając na Francję. Teoretycznie może być grupa złożona z Holandii, Włoch, Niemiec i Francji, ale to będzie złośliwość losu. Losowanie 2 grudnia i wtedy poznamy, kogo Polska pokona w grupie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz