poniedziałek, 5 listopada 2007

13 kolejka OE

Trzynastka jest uważana za liczbę przynoszącą pecha, ale w przypadku Wisły Kraków, która zapewniła sobie w tej kolejce mistrzostwo jesieni, to nie może być prawdziwe. Szczerze mówiąc z całego meczu z ŁKS w Łodzi na uwagę zasługuje interwencja Clébera na samym początku spotkania (jeśli istniałaby nagroda za interwencją rundy, to prawdopodobnie otrzymałby ją Brazylijczyk za ten wślizg), cała reszta to dość typowy mecz walki. Wisła była lepsza, ale strzeliła tylko jedną bramkę, co mogło się zemścić. ŁKS jednak nie miał za bardzo pomysłu na strzelenia gola, więc goście mogli cieszyć się z trzech punktów. Mistrzostwo jesieni utorował Wiśle Groclin, który rozbił Koronę 4:0. Niby pierwsza i trzecia bramka padłą w kontrowersyjnych okolicznościach, ale trudno upatrywać przyczyn porażki tylko w osobie sędziego. Kielczanie po raz kolejny pokazują, że nie radzą sobie zbyt dobrze w sytuacjach, gdy pierwsi tracą gola. Tak myślę że jakiekolwiek nadzieje na tytuł w tym sezonie, można definitywnie już przekreślić, bo Korona po prostu jeszcze nie dojrzała mentalnie do walki o pierwsze miejsce w lidze.
Trzynastka okazała się pechowa dla Mariusza Ujka i jego drużyny. PGE grało w piątek trudny mecz w Zabrzu i przegrało, w dużej mierze dzięki czerwonej kartce zawodnika. Co mnie bardzo zdziwiło po tym wykluczeniu, to reakcja tercetu komentującego. Zamiast dość wyraźnego potępienia takiego zachowania, bo ono niestety udowadnia tezę, że futbol to dżentelmeńska gra dla chuliganów, mieliśmy jakieś bajdurzenie o kartkach dla sędziego, czy wytrzymywaniu przez arbitra presji. Wyciągnięto również sytuację z poprzedniego spotkania, które sędziował Marcin Szulc, czyli druga żółta kartka dla Quinterosa z Lecha, za domaganie się kartki dla zawodnika Cracovii. Za to też oberwało się sędziemu, bo przecież zawodnik był niewinny, polskiego nie zna, nie domagał się zbyt gwałtownie etc. W skrócie coraz bardziej chciałem wyłączyć rozrywkowy tercet komentujący, ale na szczęście się opanowali i wrócili do tego, co powinni robić. Ja uważam, że sędzia postąpił dobrze, bo piłkarze powinni być karani za takie zachowania. Uszy więdną czasami, jak mikrofony uchwycą rozmowy na boisku, a tak być nie powinno. To w końcu mecz piłki nożnej, a nie spotkanie grupki kumpli z bloku przy piwie.
Ważne zwycięstwo w dole tabeli odnotowała Polonia Bytom i dzięki niemu jest już na 10 miejscu w tabeli. Tak widać, że walka o utrzymanie się w lidze będzie bardzo zacięta i może się toczyć do ostatnich kolejek. Na miejscu barażowym jest już Ruch Chorzów, który dobrze zaczął, ale im bliżej końca rundy, tym gorzej. W meczu z Legia może i chorzowianie grali dobrze, stwarzali sytuacje, ale w piłce nożnej liczą się bramki. Dół tabeli jest bardzo płaski, więc tragedii jeszcze nie ma, ale brak skuteczności pod bramką rywali może mieć potem fatalne skutki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz