Praktycznie od momentu, w którym władze klubu miały spotkać się z Juande Ramosem, było niemal pewne, że Martin Jol zostanie zwolniony. Nie wiadomo było jedynie kiedy i to stało się wczoraj, po przegranym meczu w Pucharze UEFA z Getafe, chociaż Jol zgodził się zrezygnować jeszcze przed spotkaniem. Na pewno Holender doprowadził zespół do dwóch piątych miejsc w tabeli, ale przed tym sezonem oczekiwania były dużo większe. Wydano duże pieniądze i celem był awans do UCL, a obecnie zespół jest trzeci od końca i szanse na zajęcie miejsca w pierwszej czwórce są zerowe. Za to odpowiedzialność musi wziąć na siebie Jol, bo nie potrafił uporządkować gry defensywnej zespołu. O ile w ofensywie wszystko jest dobrze, zespół strzelił już 17 bramek, to w defensywie jest poziom odpowiedni na Championship. 21 straconych bramek, tylko jedno czyste konto, w meczu z Derby na własnym stadionie, to jeden z najgorszych wyników w lidze, Reading i Derby straciły więcej bramek, ale te kluby nie walczą o czołowe miejsca w lidze. Właśnie w tym upatrywałbym przyczyny słabych wyników, bo fundamentem sukcesu jest defensywa. Napastnicy mogą wygrać kilka spotkań, ale to od obrońców w głównej mierze zależy, ile punktów w danym sezonie zdobędzie zespół. Byłem bardzo mocno zdziwiony przed startem rozgrywek, że Tottenham kupuje następnego napastnika, a linię obrony wzmacnia młody zawodnik z Auxerre Younes Kaboul i Walijczyk Gareth Bale, który lepiej czuje się atakując, a nie broniąc. Kontuzja Ledleya Kinga nie może tłumaczyć wszystkiego, zwłaszcza że ostatnio ten zawodnik miał wielkie problemy ze zdrowiem i można było temu zaradzić, szczególnie że kilku środkowych obrońców zmieniało kluby na zasadzie wolnego transferu.
Następcą Jola zostanie najprawdopodobniej Junde Ramos, ale nie wiadomo kiedy. Klub chce aby stało się to jak najszybciej, Hiszpan chce wypełnić kontrakt w Sevilli, który kończy się latem. Z drugiej strony hiszpański klub nie radzi sobie tak, jak tego oczekiwano, więc może jego kontrakt zostanie rozwiązany szybciej. W najbliższym spotkaniu, z Blackburn, zespół poprowadzą Clive Allen i Alex Inglethorpe i pewnie dopiero potem poznamy nazwisko nowego szkoleniowca i moment, w którym zacznie on pracę w Tottenhamie. Jedno wydaje się być pewne, Tottenham musi w końcu zaskoczyć i zacząć wygrywać.
Następcą Jola zostanie najprawdopodobniej Junde Ramos, ale nie wiadomo kiedy. Klub chce aby stało się to jak najszybciej, Hiszpan chce wypełnić kontrakt w Sevilli, który kończy się latem. Z drugiej strony hiszpański klub nie radzi sobie tak, jak tego oczekiwano, więc może jego kontrakt zostanie rozwiązany szybciej. W najbliższym spotkaniu, z Blackburn, zespół poprowadzą Clive Allen i Alex Inglethorpe i pewnie dopiero potem poznamy nazwisko nowego szkoleniowca i moment, w którym zacznie on pracę w Tottenhamie. Jedno wydaje się być pewne, Tottenham musi w końcu zaskoczyć i zacząć wygrywać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz