środa, 18 kwietnia 2007

Mamy EURO 2012!

Szczerze mówiąc jestem zaskoczony, bo my tak naprawdę mamy wszystko w planach, a organizacja takiej imprezy to olbrzymie wyzwanie organizacyjne. Dzisiaj UEFA udzieliła Polsce i Ukrainie bardzo dużego kredytu zaufania i to od nas zależy, żeby go nie zaprzepaścić.
Dobra, pomału ta wiadomość do mnie dociera. Polsko-ukraińska kandydatura nie była faworytem i chyba wiadomo dlaczego. Tak faktycznie jedyne co mamy to plany. Stadionów lepiej na razie nie pokazywać, transport leży, baza hotelowa nie jest gotowa by przyjąć tłumy kibiców. Mimo tego dostaliśmy osiem głosów na 12, co zapewniło nam zwycięstwo w pierwszej turze, a Włosi, typowani jako wielki faworyt, otrzymali 4 glosy. Dzisiejsza decyzja oznacza że Polska ma pięć lat. Pięć lat wytężonej pracy, by wybudować stadiony, drogi, hotele i całą resztę, tak aby ME 2012 były sukcesem. Pięć lat skoordynowanych wysiłków władz państwa i PZPN. Taka impreza to przede wszystkim wyzwanie organizacyjne i gdzieś tu pojawia się zwątpienie, czy damy radę? Czy my jesteśmy w stanie dopiąć wszystko na ostatni guzik? Jeśli nam się nie uda, to pozostanie nam jedynie zapaść się ze wstydu pod ziemię i żałować straconej szansy, ale ja mam nadzieję i głęboko w to wierzę, że nam się uda, że ME 2012 będą sukcesem zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz