czwartek, 19 kwietnia 2007

Mała analiza tego co nas czeka w Premiership

Do końca sezonu zostały cztery kolejki, a pięć drużyn wciąż walczy o utrzymanie. Nie sądzę, że Watford się utrzyma, ale dwie inne drużyny, spędzające sezon w strefie spadkowej, jeszcze mogą marzyć o powtórce osiągnięcia Portsmouth z tamtego sezonu, czyli o utrzymaniu się w lidze po bardzo udanym finiszu rozgrywek.
H oznacza spotkanie w domu, A na wyjeździe, 9/18 to liczba zdobytych punktów w ostatnich sześciu spotkaniach.

West Ham 29 punktów 9/18
Everton H, Wigan A, Bolton H i Man Utd A
Cztery trudne spotkania z drużynami, które także o coś walczą. Dystans do bezpiecznego miejsca w tabeli wynosi pięć punktów. W skrócie jest bardzo źle i trudno sobie wyobrazić trudniejszy rozkład meczów. Może w ostatnim spotkaniu Man Utd będzie już świętował tytuł mistrzowski i wtedy Młoty zdobędą Old Trafford, ale to chyba już i tak nie będzie miało żadnego znaczenia.

Charlton 32 punkty 9/18
Sheff Utd H, Blackburn A, Tottenham H, Liverpool A
Kluczowe może być to pierwsze spotkanie, ale nawet komplet punktów w nim wywalczony może nie wystarczyć, by uratować się przed spadkiem. Teoretycznie mecz na Ewood Park także może zakończyć się zdobyciem kompletu punktów ze względu na większą determinację londyńczyków. O punkty w dwóch ostatnich meczach będzie jednak bardzo trudno, bo Tottenham będzie walczył o miejsce dające prawo gry w pucharach, a The Reds będą chcieli zwycięstwem pożegnać się z kibicami. Owszem zawsze można założyć, że większa chęć zwycięstwa graczy The Addicks zrekompensuje przewagę umiejętności graczy The Reds, ale szczerze nie wierzę w taką możliwość.

Sheffield United 34 punkty 4/18
Charlton A, Watford H, Aston Villa A, Wigan H
Dwa mecze u siebie, które powinny przynieść komplet punktów. Wyjazd do Birminghamu może też skończyć się zdobyczą punktową, bo The Villans mogą już nie mieć takiej motywacji do gry. No i mecz z Charltonem, który może już niemal rozstrzygnąć losy walki na dole tabeli. Ostrza mają chyba najlepszy terminarz z drużyn zagrożonych spadkiem, ale to od piłkarzy zależy czy będą w stanie go wykorzystać. Ostatnio zespół nie zdobywał dużo punktów, ale grał z Chelsea, Boltonem, Newcastle czy Man Utd, więc trudno było oczekiwać zwycięstw w tych spotkaniach. To spotkanie które trzeba było wygrać, czyli z West Hamem, zakończyło się wynikiem 3:0 dla The Blades co pokazuje, że gracze tego zespołu dobrze wiedzą, w których spotkaniach trzeba zdobywać komplety punktów.

Fulham 35 punktów 3/18
Blackburn H, Arsenal A, Liverpool H, Middlesbrough A
Dość niespodziewanie ta drużyna znalazła się nad przepaścią, zmieniła menadżera i musi walczyć o pozostanie w pierwszej lidze. Terminarz nie jest zbyt dobry, zwłaszcza jak się spojrzy na ostatnie wyniki (ostatni komplet punktów zespół zdobył trzeciego lutego). Mecz z Blackburn staje się spotkaniem, które koniecznie trzeba wygrać, bo raczej trudno sobie wyobrazić zdobycz punktową w meczach z Arsenalem i Liverpoolem, mimo że The Reds grają na obcych boiskach słabo. Mecz z nieobliczalną drużyną Boro na koniec może już o niczym nie decydować, bo przy niekorzystnych wynikach innych spotkań zespół z Londynu już może być w drugiej lidze.

Wigan 35 punktów 6/18
Liverpool A, West Ham H, Middlesbrough H, Sheff Utd A
Dwa spotkania na swoim boisku mogą być decydujące dla tej drużyny i wydaje mi się, że zespół będzie bogatszy o sześć punktów po tych meczach, a to powinno zapewnić spokojne utrzymanie. Mecz na Anfield to praktycznie pewna porażka, a ostatnie spotkanie prawdopodobnie nie będzie już o niczym decydować.

Tak myślę, że na pewno oprócz Watfordu spadnie West Ham, ale to, kto będzie trzecim spadkowiczem naprawdę trudno przewidzieć. Wigan i Sheff Utd mają w miarę łatwe spotkania, a to czy spadnie Fulham czy Charlton może zależeć od stosunku bramkowego.


Jeśli chodzi o walkę o pierwsze miejsce w tabeli, to obu zespołom pozostało po pięć spotkań.

Man Utd 81 punktów 15/18
Middlesbrough H, Everton A, Man City A, Chelsea A, West Ham H
Czerwone Diabły mają nie trzy, a cztery punkty przewagi, ze względu na dużo lepszy stosunek bramek. Dwa mecze na swoim stadionie powinny zakończyć się zwycięstwami, ale kluczowe dla losów mistrzostwa będą trzy wyjazdy. Everton jest silną drużyną mogącą urwać punkty Man Utd, mimo że nie zagra wypożyczony z tego klubu Tim Howard i kontuzjowany od dłuższego już czasu Tim Cahill. Derbowy mecz z Citizens może zakończyć się praktycznie każdym wynikiem, a wyjazd na Stamford Bridge w przedostatniej kolejce może zdecydować o tym, kto wywalczy tytuł. Dla kibica piłki nożnej właśnie takie rozwiązanie byłoby najlepsze, bo mecz dwóch najlepszych drużyn w przekroju całego sezonu decydujący o mistrzostwie, to wydarzenie zapewniające największe emocje.

Chelsea 78 punktów 18/18
Newcastle A, Bolton H, Arsenal A, Man Utd H, Everton H
Na pewno drużynę portugalskiego menadżera czekają trudniejsze mecze. Newcastle urwało punkty Czerwonym Diabłom u siebie, mecz z Boltonem wydaje się teoretycznie najłatwiejszy, ale Kłusaki nie są słabą drużyną, potem wyjazd na Emirates Stadium i niezwykle prestiżowy pojedynek z Kanonierami oraz mecz z Man Utd, który równie dobrze może decydować o mistrzostwie, ale może być tylko spotkaniem o prestiż. Na koniec sezonu zostaje jeszcze Everton. Z drugiej strony The Blues ostatnio wygrywają wszystko, zawodnicy wyleczyli kontuzje, relacje między prezesem a menadżerem wracają do normy, a zespół wydaje się niezwykle mocny mentalnie, ale czy to wystarczy? W konfrontacji dwóch tak wyrównanych zespołów o sukcesie lub porażce może decydować nawet najmniejszy detal. Jedno jest pewne, 9 maja czeka nas starcie gigantów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz