niedziela, 11 marca 2007

Dwie wiosenne kolejki OE za nami

Przed rozpoczęciem rundy rewanżowej wydawało mi się, że z czołówki najtrudniejsze zadanie w dwóch pierwszych kolejkach ma Zagłębie Lubin, które w sobotę grało w Poznaniu. Reszta drużyn, zwłaszcza podrażnione jesienią Wisła Kraków i Legia, miała zacząć z wysokiego C. Legię można ocenić po tych dwóch kolejkach na piątkę, a dokładniej na pięć straconych już punktów. Chyba mało kto spodziewał się takiego startu stołecznego zespołu. Wisła z kolei straciła dwa punkty w meczu z Arką Gdynia, mimo prowadzenia 2:0 i kilku okazji na podwyższenie wyniku. Pozostała trójka zgodnie wygrywa, choć w zupełnie różnym stylu. Korona pokonała Arkę i Wisłę Płock, ale najskromniej jak to możliwe, a mecz z Płockiem równie dobrze mógł skończyć się wygraną gospodarzy. Zespół z Bełchatowa na razie demoluje przeciwników, ale nie są to jakoś szczególnie wymagający rywale. Zagłębie może nie zachwyciło szczególnie w pierwszym meczu, ale w starciu z Lechem lubiński zespół pokazał, że potrafi grać na mistrzowskim poziomie. Fotel lidera oddala się od krakowskiej Wisły i Legii, ale ta druga drużyna za tydzień ma szansę ten dystans zredukować. Przekonamy się także, na co tak faktycznie stać BOT GKS, bo na razie mam wrażenie że bełchatowianie nie grają na 100% swoich możliwości.
Rzecz warta uwagi, Lech Poznań spadł do drugiej połówki tabeli, a w następnej kolejce czeka znów trudny rywal, na Bułgarską przyjedzie Korona. Zagłębie Lubin pojedzie do Krakowa na mecz z Cracovią, co też może być trudnym spotkaniem, zwłaszcza że w bardzo dobrej formie jest Marcin Cabaj. Wisła Kraków odwiedzi swą imienniczkę z Płocka, co wydaje się dość łatwym spotkaniem, ale gospodarze grają pomału z nożem na gardle, a zespół spod Wawelu udowadnia, że jego defensywa nie jest już monolitem. Nie powinno być przetasowań w czołówce, ale różnice punktowe między zespołami mogą się pozmieniać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz