czwartek, 17 stycznia 2008

Wielki powrót wielkiego zawodnika

Kevin Keegan został nowym menadżerem Newcastle. Profesjonalną karierę zakończył właśnie w tym klubie w 1984 roku, a w lutym 1992 został menadżerem tego zespołu. W pierwszym roku swojej pracy wygrał awans, co uczynił znakiem rozpoznawczym swojej pracy. Osiągnięcie to powtórzył jeszcze z Fulham i Manchesterem City. Z Newcastle wdarł się prawie na szczyt. W styczniu 1996 Newcastle miało 12 punktów przewagi nad drużyną Manchesteru United, ale to okazało się zbyt małym dystansem, żeby odeprzeć atak dobrze grających Czerwonych Diabłów. W następnym sezonie Keegan zrezygnował w styczniu, ale Newcastle mimo tego zamieszania powtórzyło wicemistrzostwo. Potem Anglik odnalazł się w Fulham, przebijającym się wtedy dzielnie do Premier League. Awansował (ale jeszcze nie do Premier League, a do ligi niżej) i odszedł, by zostać selekcjonerem Anglii. Awansował do EURO 2000 o włos przed Polską. W ostatniej serii spotkań Szwecja pokonała nasz zespół 2:0, co pozwoliło Anglii zająć drugie miejsce w grupie, a potem ograć Szkocję w barażach. Same finały były bardzo nieudane. W pierwszym meczu z Portugalią, Anglia prowadziła już 2:0, ale przegrała 2:3. Następny mecz, z Niemcami, zakończył się zwycięstwem 1:0. Decydujący był trzeci mecz, z Rumunią. Mimo prowadzenia 2:1 Anglia znów przegrała 2:3 i odpadła w fazie grupowej. Keegan zaczął eliminacje do MŚ 2002 od porażki na Wembley z Niemcami 0:1, po której zrezygnował ze stanowiska selekcjonera. Został menadżerem Manchesteru City i w pierwszym sezonie tradycyjnie wywalczył awans, w znakomitym stylu. Pierwszy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej wręcz świetny, dziewiąte miejsce i zakwalifikowanie się do europejskich pucharów. Drugi dużo gorszy, szesnaste miejsce w tabeli. W trzecim sezonie Keegan odszedł w marcu i zrezygnował z piłki. Jak widać długo nie wytrzymał i wrócił, ale nie wiem, czy dobrze zrobił decydując się na to.
Oczekiwania w Newcastle są potężne. Dotyczą zarówno pięknej gry, jak i wyników. Receptą na bolączki miał być Alan Shearer, ale dyskwalifikował go brak doświadczenia. Władze klubu sięgnęły po menadżera, któremu doświadczenia odmówić nie można, ale odpowiedź na pytanie, czy to jest właściwy wybór, poznamy dopiero po dwóch-trzech sezonach. Przebudowa składu nastąpi prawdopodobnie dopiero latem, bo teraz do końca okienka zostają dwa tygodnie. Prawdopodobnie ten sezon zostanie potraktowany jako sprawdzian zawodników i wytypowanie tych, którzy mają odejść. Latem, korzystając z zaplecza finansowego, nastąpi wzmocnienie składu i może w następnym sezonie Newcastle powalczy o europejskie kwalifikacje. Jednak nawet z całym doświadczeniem i reputacją, jaką ma Anglik, to będzie trudne zadanie. Czołówka ma bardzo silne składy i zaplecze finansowe, a kilka drużyn z drugiego dotychczas planu, także zbudowało silne drużyny. Wdarcie się do tego towarzystwa będzie wyzwaniem, bo nie wystarczy mieć tylko silny skład. Potrzebna jest jeszcze cierpliwość kibiców i zarządu, tak żeby nowy szkoleniowiec miał czas na zrealizowanie swojej koncepcji. Na razie kredyt zaufania jest duży, ale brak poprawy szybko go nadwyręży. Jednego możemy być pewni, Keegan ryzykuje bardzo wiele, bo od momentu kiedy poprzednio pracował w Newcastle, praktycznie wszystko się zmieniło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz