piątek, 21 grudnia 2007

Lawrie Sanchez zwolniony z Fulham

Losy trenera jak widać są zmienne. Kilka miesięcy temu wydawało się, że Lawrie Sanchez jest w bardzo dobrej sytuacji. Najpierw sukcesy z reprezentacją Północnej Irlandii, potem objęcie, jako menadżer tymczasowy Fulham, a potem w maju rezygnacja z pracy z reprezentacją i podpisanie kontraktu z klubem. Było dużo entuzjazmu, wydawało się, że londyński klub wybrał bardzo dobrego menadżera, który postara się sukcesy z kadrą powtórzyć w Premier League. Nic z tego nie wyszło, bo Fulham słabo zaczęło i nigdy nie osiągnęło dobrego poziomu. Początki były jeszcze znośne, porażka z Arsenalem po bramce w ostatniej minucie Aleksandra Hleba, zwycięstwo z Boltonem, pechowa porażka z Boro, potem dwa remisy 3:3 z potentatami (no powiedzmy, Tottenham i Man City), punkt zdobyty na Stamford Bridge, a trzeciego listopada przyszło drugie zwycięstwo w lidze. Wydawało się, że będzie już tylko lepiej, ale wyszło zupełnie odwrotnie. To zwycięstwo nad Reading było ostatnim, jak na razie, wygranym meczem. W pięciu kolejnych spotkaniach drużyna zdobyła tylko punkt, nic więc dziwnego, że spadła do strefy spadkowej i zajmuje teraz 18 pozycję w tabeli. Władze klubu zdecydowały się zwolnić menadżera, bo kluczowe dla klubu jest pozostanie w lidze. Najwyraźniej utracono zaufanie w umiejętności Sancheza, bo to nie jest dobry moment na zmianę szkoleniowca. Zanim nowy trener przyjdzie do klubu, rozezna się w sytuacji, zmieni zawodzące ogniwa w zespole, możemy mieć już styczeń, a klub może tracić już naprawdę spory dystans do poprzedzających go zespołów. Teraz sytuacja nie jest aż tak tragiczna, bo to tylko punkt do Sunderlandu, ale cztery najbliższe kolejki w następnych 11 dniach mogą sporo zmienić na niekorzyść. Wigan także gra z nożem na gardle, wyjazdowe sotkania z Tottenhamem i Birmingham będą bardzo trudne, a na zakończenie maratonu świąteczno-noworocznego czeka mecz z Chelsea u siebie. Nie wiem czy nowy trener jest już dogadany w sprawie przejścia do klubu (prasa spekuluje, że to będzie John Collins), ale jeśli nawet, to w tych meczach zdobycie więcej niż trzech punktów będzie powodem do świętowania. Szanse na to byłyby jednak większe, gdyby pozostawiono starego szkoleniowca. Fulham w tym momencie stawia się w roli faworyta do spadku, bo zmiana szkoleniowca, przed tak ważnym okresem w rozgrywkach, musi mieć wpływ na formę zespołu. Czas pokaże, czy ta zmiana była korzystna, czy jednak Fulham postawiło dzisiaj pierwszy krok na swojej drodze do Championship. Moim zdaniem szanse na to drugie rozwiązanie są o wiele większe. No a Lawrie Sanchez został dzisiaj ukarany. Zostawił reprezentację Północnej Irlandii w momencie, kiedy nie powinien tego robić, kiedy szanse na awans do ME były może i niskie, ale jednak były. Kibice reprezentacji nie przyjęli tego dobrze i dzisiaj mają coś w rodzaju małego rewanżu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz