poniedziałek, 3 grudnia 2007

16 kolejka OE

Pierwsza wiosenna kolejka spotkań, z konieczności rozgrywana zimą. Na szczęście pogoda jest dość łaskawa dla piłkarzy, nie trzeba jeszcze wyciągać pomarańczowych piłek, czy grać w śniegu. Padły w tej serii spotkań dość ważne wyniki dla dołów tabeli. Ponieważ gospodarzom nie idzie już drugą kolejkę, nic więc dziwnego że swoje mecze przegrały dwie drużyny, które do końca sezonu będą walczyć najprawdopodobniej o miejsce czternaste. Polonii Bytom nie pomógł nawet rzut karny, ale prawdziwy mecz prawdy w następnej kolejce, kiedy przyjedzie ŁKS. Łodzianie grali z Odrą i stracili kuriozalnego gola (Wyparło został przelobowany po strzale niemal z linii środkowej), a potem mogliśmy zobaczyć główną słabość tego zespołu: nieskuteczność napastników. Co z tego, że zespół stwarza sobie sytuacje, jak wystarczy bardzo dobry występ bramkarza rywali (tym razem Krzysztof Pilarz) żeby nie wywalczyć kompletu punktów. Z taką formą strzelecką wyjazd do Chorzowa na mecz z Polonią Bytom nie wygląda zbyt dobrze, bo bytomianie w meczu z Jagiellonią pokazali kilka niezłych akcji, a ich kłopoty ze skutecznością nie sprawiają wrażenia aż tak poważnych.
W górze tabeli na drugie miejsce awansowała Legia, pokonując w Krakowie Cracovię, co ostatnio zdarza się dość często. Korona spadła na miejsce trzecie, bo nie potrafiła pokonać wicemistrza Polski na swoim stadionie. Tak właściwie ten remis można uznać za sukces gospodarzy, bo gracze gości podarowali praktycznie obie bramki i grali po prostu lepiej. Owszem ten karny był dość kontrowersyjny, ale bełchatowianie nie zasłużyli w tym meczu na porażkę. No i na koniec lider z Krakowa, który pojechał do Zabrza. Wydawało mi się, że to spotkanie może być trudną przeprawą dla gości, bo zabrzanie grali bardzo dobrze u siebie i nawet jeśli Wisła by to spotkanie wygrała, to po ciężkiej walce. Nic takiego się nie stało, bo część zawodników Górnika przegrała ten mecz w drodze między szatnią, a boiskiem, a Wisła choćby przez moment nie była zagrożona. Ciekawe czy Wisła przegra choć jedno spotkanie w tym sezonie, bo jak na razie wygrywa w lidze praktycznie wszystko, co chce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz