Same mistrzostwa są za niecałe trzy lata, ale już dziś rozlosowano grupę eliminacyjną. Polska trafiła dobrze, by nie rzec bardzo dobrze. Śledziłem relację w internecie jednym okiem (drugim oglądam balet na wodzie, znaczy mecz w Sosnowcu) i po wylosowaniu czterech koszyków wydawało mi się, że najlepsza grupa to trzecia. Z pierwszego koszyka doszły Czechy, trudny rywal, nawet chyba gorszy niż ktoś pokroju Włoch czy Francji, ale pozostałe drużyny nie wyglądają groźnie. Przede wszystkim nie mamy rywala leżącego na wschód od nas, bo wyjazdy do byłych republik radzieckich zawsze grożą utratą punktów. Północna Irlandia jest raczej drużyną, której nie wyjdą dobrze dwie eliminacje pod rząd. Słowacja, Słowenia też nie powinna stanowić jakiegoś wielkiego wyzwania. Z San Marino głównie kojarzy się ręka Furtoka, ale teraz mamy chyba jednak lepszą drużynę i selekcjonera. Bezpośrednio awans uzyska dziewięciu zwycięzców grup, natomiast osiem drugich drużyn zagra ze sobą baraż o cztery pozostałe miejsca. Przy ustalaniu rankingu drugich drużyn, pod uwagę będą brane tylko mecze z drużynami z miejsc pierwszego, trzeciego, czwartego i piątego, czyli na przykładzie polskiej grupy, wyniki uzyskane z San Marino (bo to będzie najprawdopodobniej ostatnia drużyna w naszej grupie) nie będą miały znaczenia, jeśli zajmiemy drugie miejsce .
Słowo o Anglii, która została wylosowana w grupie szóstej. To jest fatalne losowanie, z pierwszego koszyka trafiła się Chorwacja, ostatnie eliminacje pokazały, jak niewygodny jest to rywal. Potem jest Ukraina, która będzie budować kadrę na finały ME 2012, Białoruś, niewygodny przeciwnik i Kazachstan, czyli konieczność wyjazdu praktycznie z Europy. Andora nie powinna sprawić kłopotów i to jedyna dobra wiadomość. Źle to wygląda i wymaga selekcjonera dużego kalibru.
Słowo o Anglii, która została wylosowana w grupie szóstej. To jest fatalne losowanie, z pierwszego koszyka trafiła się Chorwacja, ostatnie eliminacje pokazały, jak niewygodny jest to rywal. Potem jest Ukraina, która będzie budować kadrę na finały ME 2012, Białoruś, niewygodny przeciwnik i Kazachstan, czyli konieczność wyjazdu praktycznie z Europy. Andora nie powinna sprawić kłopotów i to jedyna dobra wiadomość. Źle to wygląda i wymaga selekcjonera dużego kalibru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz