czwartek, 24 maja 2007

To ostatnia kolejka

W pewien sposób sprawdziły się moje nadzieje, o których pisałem ponad dwa miesiące temu i ostatnia kolejka decyduje o tytule mistrzowskim (szkoda że już o niczym innym), a dokładniej spotkanie Legii z Zagłębiem. Szkoda tylko, że w tym meczu o tytuł walczą tylko goście, a dla gospodarzy stawką spotkania jest tylko godne pożegnanie się z kibicami. Niezależnie od tego jaki padnie wynik, pojawią się podejrzenia pod adresem lubinian, albo pretensje o przegrane mistrzostwo. Wszystko to sprowokował GKS Bełchatów, który przegrał dwa ostatnie mecze i teraz musi liczyć na zwycięstwo Legii. To doskonała ilustracja tezy, że los bywa przewrotny. Trener BOTu cały sezon wbijał szpileczki warszawskiemu klubowi, łącznie z największą szpilą w postaci wypowiedzi, że wynik meczu między Legią a Zagłębiem, jest już ustalony. Teraz los pierwszego miejsca i tytułu dla jego drużyny, leży w rękach Legii. Sam GKS jedzie do Szczecina na mecz ze zdegradowaną i wciąż przegrywającą Pogonią, ale ja bym nie przyznawał z automatu trzech punktów graczom wicelidera. Pogoń chociażby w meczu z Cracovią pokazała, że w piłkę grać potrafi. Brakowało jedynie, a może aż, napastnika i skuteczności w finalizowaniu akcji pod bramką rywala. Kiedyś ten pech musi się odwrócić, a co stoi na przeszkodzie, by stało się to w sobotę? Ciekawe czy zagra Łukasz Garguła, który z powodów zdrowotnych nie wystąpi w meczach kadry.
Reszta spotkań w tej kolejce nie ma praktycznie żadnego ciężaru gatunkowego. Jedyna jeszcze rywalizacja (oprócz tej o pierwsze miejsce) to ta pomiędzy drużynami krakowskimi. Wisła, która podejmie ŁKS i Cracovia, która pojedzie do Widzewa, walczą o to, kto będzie przed kim w tabeli. Wydaje mi się, że większe szanse ma Cracovia, bo Widzew od momentu zapewnienia sobie utrzymania dogrywa już sezon, a nawet wybiera sobie spotkania w których gra, a które odpuszcza walkowerem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz