To bardzo miłe, że lider postanowił zapewnić emocje kibicom i nie wykorzystał szansy na odskoczenie od goniących go drużyn. Tym razem dwa punkty zostały stracone w spotkaniu z poznańskim Lechem. To był taki trochę dziwny mecz, prawie 80 minut bez jakichś poważniejszych spięć podbramkowych, a ostatnie 10 minut to Krzysztof Kotorowski show, który bronił wszystko co się dało i nie dało wybronić. Jesienią Bełchatowian kryzys dotknął w podobnym momencie i to oznaczało serię pięciu spotkań bez zwycięstwa. Teraz podobny kryzys może mieć o wiele poważniejsze konsekwencje, ponieważ zarówno Zagłębie, Korona czy Legia są bardzo blisko i zwietrzyły szansę na wywalczenie tytułu. Drużyna z Lubina odprawiła Arkę z bagażem sześciu bramek, co dowodzi jak poważny jest kryzys w zespole po decyzji o degradacji. Arka nawet dobrze zaczęła, do przerwy straciła tylko jednego gola i miała szanse, by samemu zdobyć bramkę. W drugiej połowie grało już tylko Zagłębie, goście statystowali i starali się nie przeszkadzać. Drugi zdegradowany klub walczy o utrzymanie się w lidze i czyni to dość skutecznie. Wydawało się do 82 minuty, że Pogoń odniesie pierwsze zwycięstwo wiosną w lidze. Jednak gracze z Łęcznej pokazali niesamowitą odporność psychiczną, bo w osiem minut strzelili trzy bramki. Jeśli decyzja o walkowerze w meczach z Arką i Wisłą Płock zostanie unieważniona, to drużyna ma naprawdę duże szanse na zajęcie miejsca nad strefą spadkową, zwłaszcza że takie zwycięstwo jak to nad Portowcami, daje zespołowi bardzo spory zastrzyk wiary w swoje umiejętności. Pogoń stopniowo zmierza do drugiej ligi i nie widać niczego, co odwróciłoby tę tendencję. Bez jakichś radykalnych zmian trudno będzie myśleć o pozostaniu w lidze. Krakowskiej Wiśle nie pomogła zmiana trenera, bo w meczu z Widzewem zaprezentowała niemal wszystkie "atuty" z rundy wiosennej: nieskuteczność, brak pomysłu na grę ofensywną i dziurawą grę w obronie, co promuje bramkarza Emiliana Dolhę. To był już trzynasty remis w tym sezonie, a ciułając po punkcie trudno myśleć o zwycięstwie w lidze. W piątek mecz prawdy, porażka z Legią oznacza definitywny koniec szans na puchary w następnym sezonie, bo trudno sobie wyobrazić jednoczesny kryzys czterech czołowych drużyn.
Za nami półmetek rundy, więc dwa słowa podsumowania. Najlepszą drużyną jest Zagłębie Lubin, które zdobyło 19 punktów. Na drugim biegunie jest szczecińska Pogoń z dwoma punkcikami, która jest jedyną drużyna bez zwycięstwa w tej rundzie. Goryczy porażki wiosną nie zaznali jedynie gracze krakowskiej Wisły.
Jeśli chodzi o strzelanie i tracenie bramek, to do tej pory wiosną najskuteczniejszy jest zespół Zagłębia (20 bramek, żadnego spotkania bez strzelonej bramki). Gracze z Bełchatowa do tej pory 17 bramek i dwa spotkania na zero z przodu. Na drugim biegunie jest Widzew Łódź (dwie bramki strzelone na boisku, wo nie liczę, w sześciu spotkaniach bez bramki i Wisła Płock (3 bramki i pięć spotkań na zero). Najlepszą obronę mają Odra Wodzisław i Wisła Kraków (po cztery stracone bramki, gracze z Krakowa pięć razy zachowali czyste konto, o jeden raz więcej niż Odra). Najgorszą obronę mają dwa zdegradowane zespoły, Łęczna straciła już 16 bramek w sześciu meczach (w każdym minimum jedną), Arka 13 także w sześciu (ale raz zachowali czyste konto). Pogoń z 14 straconymi bramkami i Górnik Zabrze z 15 także są w czołówce tej klasyfikacji.
Za nami półmetek rundy, więc dwa słowa podsumowania. Najlepszą drużyną jest Zagłębie Lubin, które zdobyło 19 punktów. Na drugim biegunie jest szczecińska Pogoń z dwoma punkcikami, która jest jedyną drużyna bez zwycięstwa w tej rundzie. Goryczy porażki wiosną nie zaznali jedynie gracze krakowskiej Wisły.
Jeśli chodzi o strzelanie i tracenie bramek, to do tej pory wiosną najskuteczniejszy jest zespół Zagłębia (20 bramek, żadnego spotkania bez strzelonej bramki). Gracze z Bełchatowa do tej pory 17 bramek i dwa spotkania na zero z przodu. Na drugim biegunie jest Widzew Łódź (dwie bramki strzelone na boisku, wo nie liczę, w sześciu spotkaniach bez bramki i Wisła Płock (3 bramki i pięć spotkań na zero). Najlepszą obronę mają Odra Wodzisław i Wisła Kraków (po cztery stracone bramki, gracze z Krakowa pięć razy zachowali czyste konto, o jeden raz więcej niż Odra). Najgorszą obronę mają dwa zdegradowane zespoły, Łęczna straciła już 16 bramek w sześciu meczach (w każdym minimum jedną), Arka 13 także w sześciu (ale raz zachowali czyste konto). Pogoń z 14 straconymi bramkami i Górnik Zabrze z 15 także są w czołówce tej klasyfikacji.