czwartek, 16 lipiec 2009

Sam Parkin w Walsall

Kolejny transfer tego lata. I kolejny, który zaskakuje na plus. Po pierwsze to napastnik, mający 28 lat. Wysoki, silny, karierę zaczynający w Chelsea. Potem przetransferowany do Swindon, miał swoje pięć minut sławy. Jednak latem 2005 jego kariera przestała się rozwijać. Transfer do Ipswich nie był chyba dobry wyborem, bo bramek było mniej. Dodatkowo przyplątała się kontuzja. Po stracie miejsca w składzie został sprzedany do Luton, ale pojawiły się kolejne kontuzje. Z ich powodu stracił praktycznie cały sezon 2006/07 i 07/08. W następnym rozegrał więcej spotkań, ale przestał strzelać bramki. Po zakończeniu sezonu klub nie przedłużył z nim kontraktu i trafił do Walsall. Dlaczego transfer zaskakuje na plus? Ponieważ zawodnik będzie chciał udowodnić, że jeszcze potrafi grać. Jeśli tylko będzie zdrowy, to myślę że na kilka bramek można liczyć.

środa, 15 lipiec 2009

Wisła Kraków 1-1 Levadia Tallin

Co tu napisać po takim meczu. Bramki były ładne, szkoda że graczy Manchesteru United, po tym jak urwała się transmisja. W pierwszej połowie, jak jeszcze była relacja, to Wisła nie potrafiła za bardzo zagrozić bramce rywala. Myślałem że może po zmianie stron krakowski zespół coś pokaże, ale już do przerwy przegrywał. Zawodnik gości bardzo ładnie ominął Mariusza Jopa i trafił do siatki. Wisła trafiła dwa razy w poprzeczkę, ale za to bramki nie będzie. W końcówce wyrównał Piotr Ćwielong, no a Polsat wrócił do transmisji, pokazując schodzącą z murawy maskotkę Białej Gwiazdy.

Wynik bardzo zły w kontekście rewanżu. Wisła musi zdobyć bramkę i albo wygrać, albo wysoko zremisować. Prawdopodobnie tak się stanie, ale zawsze jest ryzyko, że rywal będzie bardziej chciał w tym momencie. Miało być łatwiej dostać się do Ligi Mistrzów, a wychodzi na to że będzie trudniej. I to jest smutne, bo Barcelona to jednak nie była.

wtorek, 14 lipiec 2009

Transfery Manchesteru City

Zamierzenia transferowe tego klubu zasługują na odrębną notkę. W końcu Gareth Barry i Rogue Santa Cruz to tylko początek. Wczoraj dołączył, jako ten trzeci, Carlos Tevez.

Wydaje się, że z wszystkich zawodników to jeden z najciekawszych prospektów na rynku tego lata. Na pewno będzie chciał udowodnić wszystkim w Manchesterze United, że niewykupienie go było błędem. 20 wrześniu spotkanie derbowe na Old Trafford. Juz teraz zapowiada się ono bardzo ciekawie. Argentyńczyk jest bardzo dobrym zawodnikiem, pytanie tylko jak poradzi sobie jako ten pierwszy napastnik. W United był tym trzecim, czwartym. Mniejsza presja, mniejsze wymagania. W City będzie raczej tym pierwszym i będzie się od niego wymagać regularnej gry na wysokim poziomie. Szkoda jedynie, że nie stworzy duetu z Samuelem Eto'o, ale myślę że problemem w tym wypadku były pieniądze. Kameruńczyk chciał pewnie za dużo, nawet na taki jak jak City. Co prawda temat może wrócić, ale działania City pokazują, że raczej nic z tego nie będzie.

Uwaga Citizens skupiła się na Emmanuelu Adebayorze. Jak mam być szczery, to mimo całkiem dobrego bilansu bramkowego w Kanonierach, nie oceniam za wysoko tego gracza. Transfer prawdopodobnie zostanie zrealizowany, bo Arsenal ma pewne problemy finansowe, a walka o mistrzostwo to tylko mrzonki.Tak więc w ataku będzie grać trójka bardzo dobrych zawodnikow, gwarantująca praktycznie w każdym meczu jakieś bramki. Linia pomocy też wygląda w miarę dobrze, zostaje więc defensywa.

I tutaj może być największa sensacja tego okienka. Z klubem z Manchesteru łączony jest John Terry. W przypadku takich zawodników nie powinno być nawet spekulacji, bo wydaje się że on to Chelsea, a Chelsea to on. Jednak są, a zawodnik ich nie dementuje. Co prawda klub na to czeka i zachęca swego kapitana do takiego kroku, tym bardziej że w czwartek zespól wylatuje do Ameryki na sparingi przedsezonowe, ale na razie wszyscy czekają. Myślę że Terry zostanie w Chelsea na ten sezon, chyba że menadżer City go przekona do zmiany klubu. Tylko że tutaj nie chodzi o pieniądze, a raczej o przekonanie zawodnika, że trafia do klubu który będzie najlepszy w nadchodzących sezonach. Jeśli Mark Hughes tego dokona, to Terry będzie grał w City. Będzie to pstryczkiem w nos Romana Abramowicza, bo to pokaże kto jest największy w tej lidze (pod względem możliwości). Nawet on nie decydował się na kupowanie gwiazd z innych zespołów, a ewentualne spekulacje transferowe były bardzo krótkotrwałe. Co prawda nie sądzę, że Terry zmieni jednak barwy klubowe, ale jeśli za rok Chelsea będzie w tym samym miejscu, a City wywalczy awans do Ligi Mistrzów, to wtedy chyba będzie zmiana klubu.

poniedziałek, 13 lipiec 2009

Josh O'Keefe w Walsall

No proszę, kolejny transfer do klubu. Mogę narzekać częściej, skoro przynosi to takie efekty ;) Mówiąc poważnie to młody (urodzony w grudniu 1986) środkowy pomocnik, który podobno lubi strzelać bramki. Nie jest typowym ofensywnym zawodnikiem, raczej gra od pola karnego do pola karnego, ale dobrze że jest w klubie. Karierę zaczynał w Blackburn, ale po przejściu z akademii do zespołu rezerw w ostatnim sezonie coś się zacięło. Nie przedłużono z nim kontraktu, a menadżer Derby County (gdzie był i trenował) doszedł do wniosku, że League One będzie właściwsza dla niego. Jak przeglądam opinie w necie, to praktyczne każda jest pochlebna, więc zapowiada się ciekawy transfer. Pozostaje trzymać kciuki, ale też ponarzekać, pro forma ;)

piątek, 10 lipiec 2009

Steve Jones w Walsall

Jak pisałem wcześniej, nic mnie już nie zaskoczy. Mający 32 lata zawodnik może występować na pozycji napastnika bądź ofensywnego pomocnika, a karierę zaczynał w Blackpool. Potem zwiedził kilka innych klubów, a ostatnio był graczem Burnley. Tam nie podpisano z nim nowego kontraktu i koniec końców znalazł się w Walsall. Na pewno ciekawy transfer, zwłaszcza że zagrał prawie 30 razy w reprezentacji, a na poziomie League One wciąż może być bardzo solidnym graczem. Dodatkowo podpisano z nim chyba dwuletnią umowę. Piszę chyba, gdyż różni się w źródłach ta informacja. Nie wiadomo do końca, czy jest to od razu umowa na dwa lata, czy tylko na rok z możliwością jej automatycznego przedłużenia na następny sezon. Tak czy siak takiego piłkarza trudno było szukać w składzie drużyny, więc to pozytywny transfer.

środa, 8 lipiec 2009

Transfery w Walsall FC

Chyba nic mnie już nie zdziwi. Tradycyjnie przed sezonem jest źle, ale z reguły udawało się jakoś przetrwać ten okres, mimo narzekania coraz bardziej rozczarowanych fanów. Wydawało się, że teraz jest tak samo. Co prawda skład jest tak skromny, że na razie nie ma nawet za bardzo kogo posadzić na ławce i nawet decyzja Chrisa Palmera o podpisaniu kontraktu z Gillingham wzbudziła mieszane komentarze (nie był lubiany, oj nie był; z drugiej strony była informacja, że podpisał umowę; okazało się jednak, że ustna umowa to nie to samo co podpisany dokument), ale wydawało się, że widać dzisiaj pewną zmianę. Co prawda Sofiene Zaaboub także odchodzi, niezadowolony z rocznej tylko umowy, ale klub pozyskał dzisiaj pierwszego zawodnika. Został nim Mark Hughes, obrońca Northampton Town. W sam raz by zapełnić lukę na środku obrony. W końcu gdy Anthony Gerrard odszedł z klubu, a Stephen Roberts jest kontuzjowany, jedynym środkowym obrońcą jest Manny Smith. To za mało, zdecydowanie za mało na trudy sezonu.

Tylko że wieczorem okazało się, iż klub opuszcza Mick Halsall, człowiek który czuwał nad treningiem wszystkich młodych gwiazd klubu. Podejmie pracę w Wolverhampton, a w Walsall zostanie po nim nie zapełniona pustka. Raczej nie da się go zastąpić, bo tacy trenerzy pracują w klubach będących wyżej w ligowej hierarchii, mających większe możliwości finansowe i organizacyjne.

Czyli resumując, zawodnicy nie podpisują kontraktów, bo są one tylko na rok. Menadżer ma kłopoty z pozyskaniem zawodników właśnie z tego powodu. Dodatkowo nie słychać, żeby wykorzystywano pieniądze pozyskane z transferów. Trudno w ten sposób przekonać fanów, by dalej wspierali klub, a to jest potrzebne. Walsall FC jest zadłużone i potrzebuje pieniędzy. Do tej pory wydatki bilansowała sprzedaż wyróżniających się zawodników, ale właśnie odchodzi człowiek zajmujący się tymi młodymi piłkarzami. W skrócie jest źle i trudno optymistycznie patrzeć na następny sezon. Pozostaje wierzyć, że nastąpi jakaś zmiana na lepsze. Co prawda szanse na to są bardzo nikłe, ale jak napisałem na początku, nic mnie już nie zdziwi

Fantasy Premier League wystartowała!

Jaka miła niespodzianka, nowy sezon tej fantastycznej zabawy właśnie się zaczyna. Co prawda sezon bez pewnego zawodnika Manchesteru United, który zapewniał regularnie wiele punktów, ale może to sprawi że będzie ciekawiej.

Link: Fantasy Premier League

I blog (po angielsku) pomagający zrozumieć wszelkie aspekty tej zabawy: Fantasy Football Scout.

sobota, 4 lipiec 2009

Michael Owen w Manchesterze United

Pośmialiśmy się z broszurki, którą agenci Owena rozsyłali klubom i proszę, zaowocowała ona transferem do zespołu mistrza Anglii. Żarty na bok, ona nie miała żadnego wpływu na ten transfer. Sir Alex Ferguson po prostu buduje swoją drużynę na następny sezon. Odeszło co prawda dwóch graczy, ale w ich miejsce przyszła inna para, która będzie chciała coś udowodnić sobie i światu. A że nie mają nazwisk (w przypadku Owena to nazwisko zgubiło się po drodze z Madrytu swego czasu)? Nazwiska nie grają.

W przypadku Owena jest tylko jedno ryzyko, jego zdrowie. W Manchesterze powinno być łatwiej mu je utrzymać, bo nikt nie będzie oczekiwać gry w +30 spotkaniach ligowych w sezonie. Podejrzewam że zagra kilkanaście razy w pierwszym składzie, kilkanaście razy wejdzie z ławki i suma wszystkich występów zamknie się pewnie w 30. Owen będzie się starać i co prawda nie jest już takim zawodnikiem jak w tym filmiku, ale wciąż może przesądzić losy wielu spotkań. Dodając do tego opiekę medyczną i mamy kombinację, która może sprawić, że Owen nie będzie miał żadnego urazu w nadchodzącym sezonie. I to może być ostatni poważny transfer tego lata na Old Trafford. Wiele osób zastanawia się, kim Ferguson zastąpi Ronaldo i Teveza naprawdę, bo transfery Valencii i Owena wydają się być tylko przetarciem. Nie, Manchester po prostu się zmieni. Nie trzeba wydawać iluś tam milionów funtów na jakiegoś gwiazdora, żeby zastąpił Ronaldo. Wypadły dwa klocki, doszły dwa nowe, budowla się trochę zmieni, ale dalej to będzie ten Manchester, który lubi wygrywać ligę.

Odnosząc się do komentarza pod poprzednią notką, w prasie po raz pierwszy pojawił się taki artykuł, jasno odwołujący się do tego że Cesc Fabregas może opuścić klub. Zgadzam się, że to nie stanie się już teraz, ale to było takim ostatnim ostrzeżeniem pod adresem menadżera i władz klubu. Hiszpan chce wygrywać trofea z klubem, gdzie jest kapitanem i największą obecnie gwiazdą. Trzeba poważnie wzmocnić skład Kanonierów. Wydaje się, że Wenger nie chce za bardzo tego robić, albo władze klubu nie chcą rozbijać skarbonki. Po sezonie Hiszpan może już głośno powiedzieć, że woli grać w Hiszpanii. Na razie zostawia sobie dwie furtki, bo komuś sezon w Hiszpanii się nie uda. I stawia Kanonierów pod ścianą. Nie ma wzmocnień? Odchodzę. Są porażki w finałach? Odchodzę. Jest podwójna korona? Odchodzę, bo wygrałem już wszystko tutaj. On praktycznie nie może przegrać w tej sytuacji. Klub nie może za to wygrać.

A na koniec dwa słowa o Walsall. Transferów do klubu nie ma (zdążyłem się już przyzwyczaić), są za to z klubu. Anthony Gerrard trafia do Cardiff City. Kuzyn pewnego Stevena, podpora linii defensywnej zmienia klub, co nie dziwi skoro cały chyba sezon spędził na liście transferowej. Pozostaje mieć nadzieję, że Chris Hutchings będzie miał jakieś pieniądze do wydania na wzmocnienia, albo pozwoli to zredukować zadłużenie klubu.