Ostatni sprawdzian, który wypadł całkiem nieźle. Był błąd obrony przy golu dla Danii, ale w kilku innych sytuacjach można było zaobserwować dobre ustawienie, które zaowocowało pozycją spaloną gracza duńskiego, albo dobre interwencje Artura Boruca. W ataku było również kilka ciekawych akcji, które przyniosły co prawda jednego gola i rzut karny, z takich namacalnych rezultatów, ale ogólne wrażenie było na pewno pozytywne. Mimo tego wciąż jest kilka znaków zapytania w składzie na Niemcy.
Selekcjoner co prawda już pewnie wie, w jakim składzie Polska zacznie ten mecz, ale nam kibicom zostają jedynie spekulacje. Nie wiadomo do końca kto zagra na lewej obronie. Z trójki kandydatów (Paweł Golański, Jakub Wawrzyniak, Michał Żewłakow) osobiście postawiłbym na tego trzeciego. Wawrzyniak w kilku sytuacjach został ograny przez Duńczyków, trudno oczekiwać, że z Niemcami będzie lepiej, to w końcu jeszcze wyżej ustawiona poprzeczka. Paweł Golański jest jednak prawym obrońcą. Zostaje więc Żewłakow, który co prawda jest przymierzany do środka obrony, ale jego zastąpić tam może Mariusz Jop. Drugi znak zapytania widnieje na pozycji prawego pomocnika. Wojciech Łobodziński pokazał dzisiaj, po wejściu na boisko, kilka ciekawych akcji i jeśli Jakub Błaszczykowski nie będzie całkowicie zdrowy, to obecny gracz krakowskiej Wisły powinien być w pierwszym składzie na Niemcy. Ostatnią niewiadomą jest obsada pozycji środkowego, ofensywnego pomocnika. Maciej Żurawski, mimo tego że odżył po zmianie klubu, nie jest optymalnym wyborem. Z dwójki Łukasz Garguła-Roger lepsze wrażenie zostawił po sobie Brazylijczyk, ale jeśli on będzie grał w pierwszym składzie, to brakuje wtedy miejsca na boisku dla Żurawskiego. Euzebiusz Smolarek jest pewniakiem do miejsca w ataku, a jeśli będziemy grać systemem 4-2-3-1, to Roger może zaoferować więcej drużynie, niż jej kapitan. Właśnie w tym problem, bo zostawienie kapitana na ławce rezerwowych to dość odważna decyzja. Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać tydzień na te wszystkie odpowiedzi.
Selekcjoner co prawda już pewnie wie, w jakim składzie Polska zacznie ten mecz, ale nam kibicom zostają jedynie spekulacje. Nie wiadomo do końca kto zagra na lewej obronie. Z trójki kandydatów (Paweł Golański, Jakub Wawrzyniak, Michał Żewłakow) osobiście postawiłbym na tego trzeciego. Wawrzyniak w kilku sytuacjach został ograny przez Duńczyków, trudno oczekiwać, że z Niemcami będzie lepiej, to w końcu jeszcze wyżej ustawiona poprzeczka. Paweł Golański jest jednak prawym obrońcą. Zostaje więc Żewłakow, który co prawda jest przymierzany do środka obrony, ale jego zastąpić tam może Mariusz Jop. Drugi znak zapytania widnieje na pozycji prawego pomocnika. Wojciech Łobodziński pokazał dzisiaj, po wejściu na boisko, kilka ciekawych akcji i jeśli Jakub Błaszczykowski nie będzie całkowicie zdrowy, to obecny gracz krakowskiej Wisły powinien być w pierwszym składzie na Niemcy. Ostatnią niewiadomą jest obsada pozycji środkowego, ofensywnego pomocnika. Maciej Żurawski, mimo tego że odżył po zmianie klubu, nie jest optymalnym wyborem. Z dwójki Łukasz Garguła-Roger lepsze wrażenie zostawił po sobie Brazylijczyk, ale jeśli on będzie grał w pierwszym składzie, to brakuje wtedy miejsca na boisku dla Żurawskiego. Euzebiusz Smolarek jest pewniakiem do miejsca w ataku, a jeśli będziemy grać systemem 4-2-3-1, to Roger może zaoferować więcej drużynie, niż jej kapitan. Właśnie w tym problem, bo zostawienie kapitana na ławce rezerwowych to dość odważna decyzja. Nie pozostaje nam nic innego jak poczekać tydzień na te wszystkie odpowiedzi.
Na mnie również Roger zrobił dzisiaj lepsze wrażenie niż Żurawski. Był bardziej kreatywny,groźniejszy i mam wrażenie ,że też bardziej dynamiczny.
OdpowiedzUsuńProblem w tym ,że posadzenie na ławie
kapitana ,może spowodować w drużynie
niepotrzebne napięcia.A dodatkowo Roger jest w drużynie "nowy" i może nie do końca się rozumie z resztą ekipy. Hmm ...