niedziela, 4 maja 2008

Finisz Championship

Pisałem o tej lidze wcześniej, chociaż nie poświęcam jej zbyt wiele uwagi, ale przecież trzy drużyny będą grać w następnym sezonie Premier League. W miarę udało mi się nawet przewidzieć ostateczny kształt tabeli. Pierwsze miejsce zajął West Bromwich Albion, kończąc w ten sposób fantastyczny sezon. Mistrzostwo ligi i półfinał FA Cup to duże osiągnięcie. Klub przez całą niemal swoją historię grał w drugiej lidze, ale kilka sezonów temu udało się awansować do PL. Najpierw na rok, potem znów awans po jednym sezonie, dwa lata w najwyższej klasie rozgrywkowej (wtedy w barwach klubu grał Tomasz Kuszczak i miał Save of the Season) i dwa lata w Championship. Ciekawe czy teraz uda się ustabilizować formę na dłużej. Drugie miejsce zajęli piłkarze Stoke (przynajmniej to trafiłem). Wracają do pierwszej ligi po 23 latach, z dość oczywistym celem - utrzymać się.

Miejsca barażowe dla Hull (dwie porażki w trzech ostatnich meczach kosztowały automatyczną promocję), Bristol City (można było się spodziewać, że nie dadzą rady wytrzymać tempa narzuconego przez inne drużyny), Crystal Palace (można uznać, że to oni wyeliminowali Wolverhamption ze strefy barażowej) i Watford (jedyny spadkowicz z poprzedniego sezonu, który ma jeszcze jakieś szanse na awans). Wolves szanse stracili gubiąc punkty u siebie (remis i porażka), a baraże przegrali gorszą różnicą bramek.
Reszta spadkowiczów nie dała rady wywalczyć powrotu do Premier League. Sheffield United zajęło dziewiąte miejsce, tracąc do szóstej drużyny cztery punkty. Charlton skończył na jedenastym miejscu, sześć punktów za Watfordem. "Polska drużyna", czyli Southampton, zdołała się utrzymać w ostatniej kolejce. Nie wiem czy polska, to jednak nie za duże słowo. Bartosz Białkowski bardzo źle zaczął sezon i zagrał tylko dwa mecze, z czego tylko jeden ligowy. Natomiast Marek Saganowski zasłynął głównie nieskutecznością. Tylko trzy bramki w lidze, przedostatnia zdobyta 22 września, ostatnia dzisiaj. Taka mała ciekawostka, Polak strzelił bramkę w pierwszym i w ostatnim meczu sezonu.

Z drużyn które spadły, największe zaskoczenie to Leicester. Cztery lata temu spadali z Premier League, teraz spadają do trzeciej ligi, po raz pierwszy w swojej historii. Jest szansa, że powrót na stadion Walsall zaliczy Matty Fryatt, kiedyś wyróżniający się młody zawodnik tego klubu. Szkoda że Ian Holloway nie dał rady utrzymać drużyny, pisze bardzo ciekawe felietony (tak to chyba można nazwać) na stronie BBC. Ciekawe co by osiągnał z Plymouth Argyle, z którego odszedł w listopadzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz