Całkiem mozliwe że za kilka lat ta zasada prawna wywróci piłkę nożną do góry nogami, podobnie jak kilka lat temu zrobiło to Prawo Bosmana. Istnieje szansa, że latem skorzysta z niej Frank Lampard, zeby dołączyć do Barcelony, a w przyszości kilku innych zawodników. Do tej pory kluby miały możliwość blokowania transferu swojego zawodnika, jeśli ten miał wazny kontrakt. Mogły żądać sporych pieniędzy od potencjalnych nabywców i traktować swojego zawodnika po prostu jak towar. Andy Webster przetarł drogę dla zmian, po tym jak chciał opuścić Heart of Midlothian i przenieść się do Wigan. Poprzedni klub musiał zadowolić się tylko rekompensatą finansową za zerwany kontrakt, natomiast nie mogł otrzymać jakiejkolwiek sumy transferowej. Rzecz jasna nie każdy kontrakt można zerwać, muszą zostać spełnione pewne warunki. Zawodnik mający od 23 do 28 lat musi wypełnić minimum trzy lata swojego kontraktu. Zawodnik mający więcej niż 28 lat minimum dwa. Z tych zapisów jasno wynika, że z tej reguły nie będą mogli korzystać zawodnicy, którzy podpisali kontrakty na okres dwóch, lub trzech lat. Jeśli zawodnik zdecyduje się zerwać kontrakt, musi powiadomić o tym klub w terminie 15 dni od ostatniego meczu w sezonie. Klub otrzymuje wtedy rekompensatę równą zarobkom piłkarza w pozostałym okresie kontraktu. Tylko tyle i nic więcej.
Z czasem coraz więcej zawodników będzie gotowa skorzystać z tego rozwiązania, a płacenie wielkich sum za zawodników raczej odejdzie w przeszłość. Teraz gracze mają możliwość zerwania kontraktu i odejścia z klubu, a kluby za bardzo nie mogą temu przeciwdziałać. Z jednej strony ucierpią na tym kluby, zwłaszcza te biedniejsze, które do tej pory żyły ze sprzedaży swoich graczy. Z drugiej strony nie sposób przyznać racji zawodnikom, w końcu nikt z nas nie chciałby utknąć w pracy, której nie lubi. W przypadku piłkarzy dochodzi jeszcze kwestia awansu sportowego, w końcu wielu zawodników mogło zmienić klub na lepszy, ale nie mogło z powodu sprzeciwu obecnego klubu. W ten sposób mogła przepaść jedyna w życiu okazja do zaistnienia w piłce na wysokim poziomie. Żeby uchronić się przed wykorzystaniem prawa Webstera, kluby będą renegocjować częściej kontrakty z piłkarzami, co będzie oznaczać z reguły wzrost zarobków. Wyższe kontrakty będą oznaczać też ewentualnie wyższe odszkodowanie za zerwanie kontraktu, czyli najprawdopodobniej pieniądze wydawane na zawodników zostaną przesunięte na pensje dla graczy. Prędzej czy później doczekamy się zawodnika, który będzie zarabiał np. ćwierć miliona £ tygodniowo, co oznaczać będzie około 13 milionów £ ewentualnego odszkodowania. Trudno to porównać do kwot, jakie wydaje się na nowych zawodników, ale jakieś zabezpieczenie dla klubu będzie. Rzecz jasna nie można wykluczyć, że wielkie transfery nie będą się zdarzać, ale kluby mając do wyboru pozyskanie zawodnika zgodnie z prawem Webstera, albo normalny zakup, zdecydują się raczej na to pierwsze rozwiązanie. W końcu nawet jeśli będzie on gorszy, to i tak tańszy. Rynek transferowy jak był aktywny, tak dalej będzie, ale większą uwagę będzie się zwracać na kontrakty zawodników, bo to będzie decydujące, a nie cena ustalona przez klub.
Z czasem coraz więcej zawodników będzie gotowa skorzystać z tego rozwiązania, a płacenie wielkich sum za zawodników raczej odejdzie w przeszłość. Teraz gracze mają możliwość zerwania kontraktu i odejścia z klubu, a kluby za bardzo nie mogą temu przeciwdziałać. Z jednej strony ucierpią na tym kluby, zwłaszcza te biedniejsze, które do tej pory żyły ze sprzedaży swoich graczy. Z drugiej strony nie sposób przyznać racji zawodnikom, w końcu nikt z nas nie chciałby utknąć w pracy, której nie lubi. W przypadku piłkarzy dochodzi jeszcze kwestia awansu sportowego, w końcu wielu zawodników mogło zmienić klub na lepszy, ale nie mogło z powodu sprzeciwu obecnego klubu. W ten sposób mogła przepaść jedyna w życiu okazja do zaistnienia w piłce na wysokim poziomie. Żeby uchronić się przed wykorzystaniem prawa Webstera, kluby będą renegocjować częściej kontrakty z piłkarzami, co będzie oznaczać z reguły wzrost zarobków. Wyższe kontrakty będą oznaczać też ewentualnie wyższe odszkodowanie za zerwanie kontraktu, czyli najprawdopodobniej pieniądze wydawane na zawodników zostaną przesunięte na pensje dla graczy. Prędzej czy później doczekamy się zawodnika, który będzie zarabiał np. ćwierć miliona £ tygodniowo, co oznaczać będzie około 13 milionów £ ewentualnego odszkodowania. Trudno to porównać do kwot, jakie wydaje się na nowych zawodników, ale jakieś zabezpieczenie dla klubu będzie. Rzecz jasna nie można wykluczyć, że wielkie transfery nie będą się zdarzać, ale kluby mając do wyboru pozyskanie zawodnika zgodnie z prawem Webstera, albo normalny zakup, zdecydują się raczej na to pierwsze rozwiązanie. W końcu nawet jeśli będzie on gorszy, to i tak tańszy. Rynek transferowy jak był aktywny, tak dalej będzie, ale większą uwagę będzie się zwracać na kontrakty zawodników, bo to będzie decydujące, a nie cena ustalona przez klub.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz